p1817nl7ii1t504a4pbm1t51dilj
Na gitarze basowej gra właściwie od zawsze, a przynajmniej od momentu, kiedy był w stanie udźwignąć futerał z instrumentem. Pierwsze muzyczne kroki Grześka związane były z bluesową formacją, którą tworzył wraz z przyjaciółmi w rodzinnym Sokołowie Podlaskim.
Kiedy przygoda zaczęła przeradzać się w prawdziwą pasję, pod wpływem koncertu znakomitego wokalisty Marka Bałata, pojawiło się zainteresowanie muzyką jazzową. Niedługo później (mając 19 lat) Grzegorz postanowił zabrać gitarę i przyjechać do Krakowa by tutaj, w Akademii Muzyki Rozrywkowej i Jazzu Grzegorza Motyki, kontynuować edukację. Pod czujnym okiem doskonałego pedagoga i kontrabasisty Marka Janickiego, Grzegorz rozwijał swoje umiejętności.
Przyjazd do Krakowa był okazją do nawiązania licznych kontaktów zawodowych. Jednym z pierwszych była znajomość z Jarkiem Gaworem, której owocem stała się grupa „Jaro Band”. Z grupą tą współpracowało wielu znakomitych muzyków (Janusz Witko, Aleksander Glondys, Leszek Szczerba, Marcin Ślusarczyk, Jerzy Piaskowski, Wojciech Fedkowicz, Kostek Donskoj, Filip Woźniak, Michał Peiker, Sebastian Perłowski, Jarema Pogwizd, Maciej Pichliński i wielu innych). Mimo coraz żywszego rozwoju zespołowego Grzegorz nie zaprzestał edukacji, na swojej artystycznej drodze spotkał bowiem mistrza kontrabasu – Jana Gonciarczyka, u którego pobierał lekcje.
W roku 2004 Grzegorz zainicjował projekt „Soul Fever”, w którego składzie znaleźli się także perkusista Grzegorz Sycz i gitarzysta Norbert Pajek. Początkowo grupa pozostawała pod wpływem „elektrycznego jazzu”, a podsumowaniem działalności było nagranie materiału w prywatnym studio, u doskonałego pianisty i inżyniera dźwięku – Jurka Piaskowskiego.
Z biegiem czasu formacja „Soul Fever” ewoluowała i tak oto Grzegorz będąc już w pełni dojrzałym artystycznie muzykiem – instrumentalistą, rozpoczął współpracę z muzykami młodego pokolenia, jak choćby perkusista- Michał Tincel, gitarzysta – Łukasz Aksamit czy saksofonista – Marek Batorski. Zespół „Soul Fever” zyskał nowe, świeże brzmienie i przeistoczył się w formację „Soul Colective”.
Niedługo później droga artystyczna Grzesia zbiegła się z drogami znakomitego trębacza – Waldka Gołębskiego i świetnego perkusisty Tasosa Bolovinisa, a od momentu nawiązania współpracy z tymi artystami, już tylko niewielki krok dzielił go od zaistnienia w zespole Workaholic.
Muzyka wypełnia każdy dzień Grześka. Należy dodać, że poza żmudnym, wielogodzinnym doskonaleniem umiejętności instrumentalisty, Grześ trudni się także działalnością kompozytorską (oczywiście w zakresie muzyki jazzowej). Nasz basista zdradził nam także, że lubi biegać (po piwo – przyp. red).
Obecnie oprócz basowania w WH, Grzegorz współtworzy znakomita formację jazzową M.G.R. Jazz Friends, grając w niej z M. Batorskim, A. Ciborowskim i G. Szydłakiem.